Kwiecień plecień… i planner kwietniowy

forsycja Pracownia w Dolin

Jak tam zmaltretowani zimą Ogrodnicy? Zielone serca biją Wam radośnie „bum tatara bum”? Bo oto po długich, ciemnych dniach nastała światłość o poranku (pal licho, że śpimy godzinę krócej), wieczorami też jakoś jaśniej (pal licho, że za chwilę meszki i komary dadzą nam się we znaki), a do tego wreszcie słońce wyszło zza chmur i aż wszystko dookoła pojaśniało. Jednak jak wiadomo kwiecień plecień bo przeplata… więc jakby na nasze wymuskane rabatki nagle spadł śnieg, to wiecie – taki mamy klimat 🙂 Na osłodę mam dla Was kwietniowy planner ogrodowy z listą wszystkich prac jakie warto wykonać w kwietniu w ogrodzie oraz z zaznaczeniem niedziel handlowych i niehandlowych. Informacja tylko pozornie nie jest dla zielonej branży, bowiem nic tak nie frustruje jak sobotnie przygotowanie rabat, zrobienie listy zakupów z zamiarem spokojnego wyjazdu po śniadaniu do szkółki albo centrum ogrodniczego (względnie Leroy albo innego Auchan), a tu ZONK. Zamknięte. I jak tu żyć? Trzeba czekać do następnego weekendu 😉

Tak więc planner kwietniowy do pobrania jest już gotowy – KLIK – planujcie w nim zakupy kwietniowe, bo to bodaj najbardziej pracowity miesiąc dla ogrodnika. Pracowity w dwójnasób, bo raz że trzeba, a dwa – że się chce. Czasami na wyrost, na przepracowanie, na zmasakrowanie, na odciski i tak dalej… Ale kto raz poczuł takie fajne zmęczenie po całym dniu pracy w ogrodzie, po górskiej wędrówce albo po treningu, ten doskonale wie o co chodzi.

A skoro już tak sobie planujemy i przeplatamy w tym kwietniu, to i ja naszkicuję Wam dziś co będzie działo się w Pracowni w kwietniu:

  1. W szkicowniku czekają na Was posty na aktualne kwietniowe tematy – jest post tym jak zadbać wiosną o oczko wodne, jest post o trawnikach, o miniaturach ogrodowych, o tym jak powiększyć optycznie zieloną przestrzeń oraz jak z głową zaplanować rabatę mieszaną.
  2. Na grupie Ogrody jak Malowane pojawią się nowe cykle – na każdy dzień tygodnia będę miała dla Was coś ciekawego, nieco innego niż na innych grupach. Zobaczymy jak cykle będą się rozwijać, od tego zależy w jakim kierunku podąży grupa.
  3. Podobny rozruch będzie również na fanpage Pracowni w Dolinie – tam też troszkę poszalejemy, ale przede wszystkim wpisy będą pojawiać się codziennie.
  4. Po całkiem sporym zainteresowaniu Wiosennym Wyzwaniem Projektowym już pracuję nad jego edycją letnią, więc i na kanwie edukacyjnej sporo się podzieje, ale to realizacje na kolejne miesiące – na maj i na czerwiec. A jesienią… nie. No za daleko 🙂 Zostańmy przy wiośnie.
  5. Z końcem kwietnia mam w Poznaniu fajną imprezę – Blog Conference Poznań, a że mam blisko to nie zabraknie mnie tam na 100 procent 🙂 BCP to petarda wiedzy i inspiracji, co z pewnością przełoży się na rozwój Pracowni.

A teraz uciekam już szybko, zapisuję sobie w kwietniowym plannerze jakie prace ogrodowe mogę już odhaczyć, a jakie mi zostały do realizacji i już robię plan zajęć na ten weekend – słoneczny, radosny i wreszcie CIEPŁY!