Dobry projekt ogrodu

Jak powinien wyglądać dobry projekt ogrodu? Jakie problemy powinien wziąć pod uwagę Projektant? Jakie rozwiązania powinien proponować i dlaczego czasami trzeba odmówić Klientowi? Czy warto przekonywać do swoich racji za wszelką cenę? Gdzie kończy się kompromis a zaczyna sprzeniewierzenie się  własnym wartościom? Czy można zrobić dobry projekt ogrodu na odległość? Czy w dobrym projekcie jest miejsce na zmiany?

Kiedy przygotowałam materiały do Wiosennego Wyzwania Projektowego i dałam je do oceny kilku osobom, uznały one, że przekazuję w nich ZA DUŻO wiedzy. Że kilka punktów wystarczy, aby zrobić zajawkę tematu, zaś „samo mięsko” powinno być dostępne już w kursie. Nie zgodziłam się z takim podejściem i nie zmieniłam nic w materiałach do Wyzwania – mało tego – każdy krok do stworzenia pięknego ogrodu (a było tych kroków 6)  – omówiłam dodatkowo w filmach które wrzucałam na fanpage Pracowni w Dolinie. Uważam, że w każdym Wyzwaniu, na blogu, w webinarach, w darmowych materiałach ZAWSZE powinno być maximum wiedzy. Wiedza ta – przecież ogólnie dostępna, bo nie żyjemy w państwie Faraona, gdzie tylko kapłani umieli pisać, czytać i znali tajniki nauki – powinna wystarczyć, aby za projekt własnego ogrodu zabrać się samodzielnie. W Wyzwaniach nie ma jedynie prywatnych konsultacji czy prowadzenia za rękę, można co najwyżej wykorzystać darmowe kanały jakie udostępnia twórca Wyzwania, można pytać w grupie dedykowanej (Pracownia w Dolinie ma taką grupę – OGRODY JAK MALOWANE to kreatywna grupa ogrodowa, w której daję Wam dawkę inspiracji i ciekawych pomysłów, a także odpowiadam na Wasze  pytania), można samemu doszukać informacji.

Żeby powstał dobry projekt ogrodu, trzeba się za temat zabrać kompleksowo. Bo projektant nie tylko rysuje drzewa, krzewy i rabaty, nie tylko ustawia je w programie do projektowania jak puzzle w układance – żeby kolorkami pasowały – on musi zgłębić temat gleby, nasłonecznienia, warunków jakie panują zarówno w najbliższej okolicy jak i na samej nieruchomości, musi wziąć pod uwagę też to, czego nie widać (czyli uzbrojenie terenu), musi wiedzieć w jakiej bezpiecznej odległości od budynków czy ogrodzenia może posadzić drzewa, musi wziąć pod uwagę docelowe wymiary posadzonych roślin, ich zmienność w czasie, ich odporność na warunki atmosferyczne, wodne, na nasłonecznienie, ale też na przykład na przycinanie. Zawód architekta krajobrazu zgłębiałam  przez 4 lata na studiach inżynierskich – tytuł inż. arch. kraj. naprawdę zobowiązuje 🙂 I nie jest to bułka z masłem.

To zawód interdyscyplinarny, o którym już niejednokrotnie tutaj pisałam. Matematyka, botanika, znajomość fizjologii roślin, podstawy prawa, umiejętność wyczucia przestrzeni weryfikowana na geometrii przestrzennej i wykreślnej, podstawy gospodarki leśnej, roślin ozdobnych, historii sztuki, historii ogrodów, ochrony środowiska, dendrologii, geologii, geodezji…. ależ tego było!

Czy można więc podczas samego Wyzwania zrobić dobry projekt ogrodu? Podczas samego Wyzwania (czyli przez 7 dni) nie, nie można. Nawet projektant zawodowy nie zrobi tego w 7 dni, chyba że ma ugodowego Klienta i to tuż za płotem, żeby daleko nie jeździł oraz gotowe wiadomości o nieruchomości, glebie i wszystkim tym, o czym pisałam na początku. Ale takie Wyzwanie jest dobrym początkiem do tego, żeby w ogóle zabrać się za zaprojektowanie własnego ogrodu tak, aby nie były to przypadkowo posadzone rośliny, tylko dobrze dobrane kompozycje – z uwzględnieniem optymalnych wymagań dla wybranych roślin.

Jeżeli to Wy projektujecie swój ogród, dobieracie rośliny, materiały,dodatki, to unikacie czegoś, co nazywam konfliktem interesów. Każdy bowiem Projektant ma swoje upodobania, preferencje, zasady których bronić będzie jak lew i nie na wszystko potrafi się zgodzić.

Zauważyliście na pewno, że projektanci mają swój określony styl: ogrody naturalistyczne, angielskie, francuskie, ogrody japońskie, minimalistyczne, nowoczesne… na pierwszy rzut oka wiadomo, czym się zajmują ich firmy, jaki jest ich główny nurt projektowy. Zdarzają się oczywiście projektanci, którzy zaprojektują WSZYSTKO, ale to raczej duże firmy ze sporym doświadczeniem. Jednak i one mają swoje zasady zwłaszcza, jak do samego projektu dochodzi jego wykonanie i późniejsza pielęgnacja – zadeklarowany przeciwnik zwalczania chwastów Roundapem NIGDY nie użyje go w ogrodzie, nawet na wyraźne życzenie właściciela! W takich momentach poznacie Projektanta z kręgosłupem 🙂 W pewnych momentach po prostu nie ma miejsca na kompromis. Są też sytuacje odwrotne – niektórzy z nich nigdy nie będą stosować naturalnych metod zwalczania szkodników (w tym ręcznego ich zbierania…) bo wolą szybko użyć środków chemicznych i mieć problem z głowy.

Jeżeli chcecie uniknąć takich niespodzianek, nieporozumień i niesnasek, warto za projekt, wykonanie i późniejszą pielęgnacje ogrodu zabrać się samodzielnie, według własnych zasad i własnych priorytetów. To Wasza „tabula rasa” – biała karta, którą zapełnicie tak, jak sami chcecie.

W poniedziałek* rusza kolejne już Letnie Wyzwanie Projektowe – tradycyjnie będą materiały do pobrania na każdy krok oraz filmy do każdego kroku w których będę razem z Wami rozkminiać kolejne problemy 🙂

*EDIT: Wyzwanie przesuwamy na 1 lipca ze względu na to, iż prowadząca (czyli ja) miała bliskie spotkanie ze szpitalnym łożem i nie była w stanie zebrać się do przysłowiowej kupy wcześniej 🙂 

Jesienią zaś dla tych, którzy wolą poprowadzenie za rękę i osobistą konsultację rusza Kurs Projektowania Ogrodów – tam rozłożę tę wiedzę na jeszcze mniejsze kawałeczki i osobiście będę pilotować Wasze projekty 🙂

Tymczasem mamy maj, przypatrujcie się Waszym ogrodom, poznawajcie je dobrze, obserwujcie jakie rośliny w jaki sposób zagarniają dla siebie miejsce na rabacie, bo kolejna okazja dopiero za rok! Ogrody żyją, zmieniają się w czasie – każdy taki projekt to praca na żywym organizmie. Życzę Wam, aby Wasze ogrody były szyte na Waszą miarę, dawały Wam radość ze wspólnie spędzonego czasu i możliwość obserwacji przyrody i zmieniających się pór roku 🙂