Projekt WARZYWNIK cz. 1 – jak założyć warzywnik

Projekt WARZYWNIK na start – dziś część pierwsza – jak założyć warzywnik. Rzecz wydawałoby się banalnie prosta, a jednak często zdarza się, że początkujący amatorzy warzywników mają z tym spory problem. Inspiracji w Internecie jest mnóstwo – niektóre swoją fikuśnością powodują moje zdumienie – więc w teorii wybór jest ogromny. Jednak warzywnik – jak i wszystko co projektujemy w ogrodzie – powinien być szyty na nasza miarę i na nasze możliwości. Jak więc założyć warzywnik?

Na początek musimy podjąć trzy najważniejsze decyzje – co do miejsca, wielkości i rodzaju warzywnika. To lecimy z naszym projektem WARZYWNIK:

MIEJSCE

Bez względu na to, czy zakładamy warzywnik w małym ogrodzie, na „hektarach” czy na balkonie, powinniśmy dobrze dobrać, albo przygotować miejsce. Jakie zasady przy tym obowiązują? Banalnie proste:

  • osłonięte przed silnym wiatrem
  • nasłonecznione przez minimum 8 godzin dziennie
  • z daleka od zanieczyszczeń
  • z dala od wysokich drzew
  • bez drzew owocowych w samym warzywniku
  • rzędy warzyw sadzić najlepiej na linii północ – południe

Osłona przed silnym wiatrem (żywopłot w pobliżu, ściana szopki, płotek wiklinowy, inne, wyższe warzywa osłaniające te niższe) osłoni nam rośliny przed chłodnym wiatrem wiosną i silniejszymi podmuchami latem czy jesienią. Niektóre rośliny są na tyle delikatne, że mogą się pokładać, a nawet złamać, a te wiosną po prostu przemarznąć.

Nasłonecznienie to rzecz oczywista – warzywa lubią mieć ciepło, zaś po deszczu lubią być szybko osuszone; sadzenie roślin na linii północ – południe sprawi, że procesy te zachodzić będą szybciej, a rośliny wzajemnie się nie zacienią. Jeżeli sadzić będziemy na linii wschód – zachód, to zawsze wysokie rośliny sadźmy tak, aby nie zacieniały tych niższych.

Drzewa owocowe w warzywnikach widziałam dość często, ale nie polecam takiego rozwiązania – konkurencja między marchewką a jabłonią o wodę i składniki pokarmowe jest spora, a poza tym spadające owoce (a spadają często) bez problemu uszkodzą nam delikatne warzywa.

WIELKOŚĆ

Jak duży powinien być warzywnik? Odpowiem tutaj ulubionym powiedzonkiem prawników – TO ZALEŻY 🙂

Przede wszystkim od potrzeb naszej rodziny oraz od czasu jaki jesteśmy w stanie poświęcić na pielęgnację swoich upraw. Bo własne warzywa pięknie wyglądają jak wrzucamy ich zdjęcia na Insta i na naszych talerzach, ale własna uprawa to trochę roboty od marca do późnej jesieni 🙂

  • w ogrodzie powinien mieć przynajmniej 4 kwatery/grządki o szerokości max 120 cm i długości na tyle wygodnej, aby nie trzeba było robić kilometrów w celu obejście jednej grządki
  • może to być jedna grządka o bokach 100×100 cm podzielona na 4 kwatery – tak jak w linku KLIK
  • na balkonie powinien być w donicach lub pojemnikach głębokich na min. 25-30 cm
  • z powodzeniem można nieduży warzywnik uzupełnić donicami ustawionymi przy domu czy na tarasie – do takich upraw doniczkowych doskonale nadają się pomidory, papryki, sałaty, buraki liściowe, fasolka szparagowa czy zioła
  • powinien być wielkością dostosowany do naszych potrzeb i czasu jaki możemy poświęcić na wysiewy nasion, pielęgnację wschodzących warzyw, a później na przetwarzanie plonów

RODZAJ

Że co? Że rodzaj? Warzywnik to warzywnik – więc o co chodzi? O grządki chodzi. A dokładniej właśnie o ich rodzaj.

  • grządki na poziomie gruntu – łatwość przekopywania to jedyny plus takich grządek jaki widzę odkąd mam grządki podwyższone 🙂
  • grządki podwyższone – na wysokość jednej deski, albo ich wielokrotności aż do poziomu z którego możemy uprawiać nasze warzywa na siedząco; moje są na wysokość 3 desek (wysokość ławki ogrodowej) więc bez problemu mogę sobie klapnąć na siedzeniu i plewić wygodnie z troską o mój kręgosłup 🙂

Grządki na poziomie gruntu są łatwiejsze w przekopaniu oraz dużo prościej można je przenieść w inne miejsce; nie wymajają też takiego wypełnienia jak grządki podwyższone.

Te wysokie z kolei można uprawiać w dwójnasób – jako „zwykłe” grządki wypełnione urodzajną ziemią (np. kompostem) albo jako grządki permakulturowe, czyli takie, które wypełniane są warstwami, jak kompostownik – przy czym najwyższa warstwa to urodzajna ziemia w której rosną warzywa – więcej o grządkach permakulturowych dowiecie się z tego filmu – KLIK 

Film polecam na poniedziałkowe popołudnie – może kogoś zainspiruje taka uprawa warzyw 🙂

Jutro zapraszam na część drugą – jakie warzywa warto sadzić, jak zoptymalizować plony i zminimalizować prace w warzywniku.

A w środę opowiem Wam o szkodnikach w warzywniku, o naturalnych metodach walki z nimi i o uprawie szklarniowej i balkonowej.