Wakacje i lipcowy planner do pobrania

No i przyszły – wyczekane, wypracowane, letnie wakacje. Czas wyjazdów, urlopów, leniuchowania, długich dni i krótkich nocy – słowem lipiec za pasem. W ogrodach lekki oddech, bo teraz właściwie tylko podlewanie, nawożenie i bieżąca pielęgnacja. Można spokojnie obserwować jak dojrzewają pomidory, rosną ogórki, cukinie, czy kapusty – warzywnik pęka w szwach, zielona bujność plonów może przyprawić o zawrót głowy, ale korzystajmy z tego bogactwa póki czas, bo lato mamy krótkie. Sorry – taki klimat 🙂 Mam dla Was na ten letni czas małą ściągę – lipcowy planner do pobrania.

Ten oddech wakacyjny pozwala nam najnormalniej w świecie cieszyć się ogrodem. Grille, spotkania ze znajomymi, weekendowe biesiady pod chmurką, lemoniada, ciasto z owocami zerwanymi chwilę temu prosto z krzewu w owocniku – czas ogrodowego wypoczynku z dobrą książką w rytmie bujania na hamaku. Bajka.

Kto jednak lubi być w ogrodzie samowystarczalnym i jest oszczędnym ogrodnikiem, ma jednak trochę więcej pracy niż przeciętny właściciel zielonego salonu.

Jakie prace warto wykonać w ogrodzie w lipcu?

  1. Ściółkowanie – ogranicza parowanie i rozwój chwastów. Ściółkujemy skoszoną trawą w warzywniku i kora lub zrębkami na rabatach. Kto nie ściółkuje ma trzy razy więcej pielenia i dwa razy więcej podlewania – wybór należy do Was,
  2. Nawożenie – wedle potrzeb i tego, co i w czym nam rośnie,
  3. Przycinanie – przekwitłe kwiatostany róż, bylin, dwuletnich; chyba że chcemy ieć własne nasiona, to wówczas czekamy na to, aż roślina je zawiąże. Przycinanie ma jednak swój plus – wiele roślin zdąży zakwitnąć ponownie, jeżeli nie będą musiały wszystkich sił przerzucić na zawiązywanie nasion,
  4. Podwiązywanie – lipcowe deszcze potrafią skutecznie rozpłaszczyć nam nasze kępy traw czy bylin – dobrze jest je podwiązać, żeby „trzymały pion” i nie złamały się pod ciężarem mokrych kwiatostanów,
  5. Wysiewanie – oj tak, jeszcze można wysiewać! Może nie wszystko, bo co prawda lato dopiero się zaczęło, ale sezon wegetacyjny już na półmetku, ale są jeszcze i kwiaty i warzywa które spokojnie możemy wysiać i cieszyć się kwiatami i plonami – maciejka, groszek pachnący, nagietki z jednorocznych, dwuletnie właściwie wszystkie (bo teraz jest ich czas na naturalne rozsiewanie), warzywa tylko odmiany późne, sałaty na zbiór jesienny (masłowa i krucha), roszponka, koper grodowy i pietruszka na nać, cebule siedmiolatki, fasola karłowata na strąki, kapusta pekińska… trochę tego jest!
  6. Koszenie – trawnik aby był ładny, gęsty i zdrowy powinien być regularnie koszony, podlewany i nawożony. U nas jest trawnik wielogatunkowy z dodatkiem roślin dwuliściennych i taki nam odpowiada, jednak nadal kosimy go regularnie, a dwuliścienne muszą sobie dawać radę 🙂 Łąki kwietne zamiast trawnika to osobna bajka, ale można mieć namiastkę takiej łąki jeżeli nie wyplenimy z trawnika bodziszka, koniczyny, stokrotki, krwawnika, babki zwykłej i lancetowatej, pięciornika gęsiego czy rdestu ptasiego. Rośliny te przy regularnie koszonym trawniku kwitną dosyć nisko i są ciekawym urozmaiceniem ogrodu.
  7. Zaprawianie – porzeczki, agrest, wiśnie, czereśnie, truskawki, poziomki, borówki… to owoce czerwca i lipca. U nas lądują w deserach, jogurtach, miseczkach do zjedzenia na świeżo oraz… w nalewkach. Od kilku lat eksperymentuję z nalewkami i ich smakami i powiem, że to świetna zabawa i mnóstwo pokrzepiających smaków lata na zimowe wieczory.

Te i inne przypominajki macie do pobrania w plannerze na lipiec KLIK – dobrych wakacji Wam życzę i nie zapominajcie o zleceniu podlewania i pielęgnacji ogrodu kiedy pojedziecie na urlop!