Checklista letnich prac ogrodowych

Półmetek wakacji to dopiero niespełna miesiąc kalendarzowego lata. A ze lato w tym roku kapryśne i mocno nieprzewidywalne, obfitujące w skrajności pogodowe – od afrykańskich upałów po minus 4 stopnie i śnieg (w Tatrach!), to checklista letnich prac ogrodowych przyda Wam się na bank.

Ale zanim wrzucę tutaj ogrodową ściągę, podzielę się refleksją odnośnie terminów prac ogrodowych. Od lutego, a czasami już w styczniu po mediach społecznościowych krążą zdjęcia i relacje z pierwszych siewów. I rzeczywiście – pierwsze byliny wysiewamy bardzo wcześnie i wystawiamy na zewnątrz, bo muszą się przemrozić (a przynajmniej schłodzić). Tak samo kwiaty jednoroczne o długim okresie wegetacji – żeby zakwitły jak najwcześniej. Największy booom dotyczy jednak warzyw. Prym wiodą pomidory… bo to taka obietnica lata często już w lutym. I jak tutaj się nie skusić?

Generalnie na każdym opakowaniu są podane „widełki” siewów – np. od lutego do kwietnia, od kwietnia (pod osłonami) do czerwca w gruncie, albo od lipca do października itp. Ale z tymi przykładowymi pomidorami to zawsze był problem… Brakowało im światła. Zimowe dni są krótkie, a nie każdy ma możliwość doświetlania młodych siewek. I choć pomidory owocowały, to z wielkością tych owoców bywało różnie 🙂 Z drugiej strony, wiele zależało od lata i pogody jaka była. Lato ciepłe i słoneczne – przy regularnym podlewaniu krzewy były dorodne, ale nie przerośnięte, a pomidorów dużo. Kiedy lato było ciepłe, ale deszczowe, pomidory rosły, ale nie dojrzewały (brak słońca). Krzewy „szły w zielone”, a zapylacze musiały wstrzelić się w okno bez deszczu, aby zapylić pomidory. Lato deszczowe i chłodne zwiastowało kłopoty: szybki atak zgnilizny pomidorowej pozwolił na dojrzenie tylko pierwszego rzutu pomidorów – w późniejszych tygodniach czarne plamki były zapowiedzią klęski zbiorów.

Po wielu eksperymentach z terminami siewów uważam, że u mnie, w Wielkopolsce optymalnym terminem na wysiew pomidorów jest połowa lutego. Pomidory zdążą wykiełkować, młode siewki dostaną wystarczająco dużo światła bez doświetlania, a prawidłowe pierwsze pikowanie (po wyrośnięciu pierwszej pary liści właściwych) pozwoli na swobodny wzrost krzewów.

W tym roku zrobiłam także eksperyment z siewami pomidorów TUTAJ LINK DO FILMU – wysiałam je zgodnie z kalendarzem księżycowym i podczas pełni (całkowicie NIEZGODNIE) z zaleceniami. Paradoksalnie najszybciej  wyrosły pomidory, które wysiałam z pogwałceniem wszelkich możliwych zaleceń kalendarza księżycowego… siane jako drugie w kolejności. Kiedy jednak wszystkie podrosły do 6 – 8  liści właściwych, były tego samego wzrostu i kondycji. Teraz wszystkie rosną w miarę równo, ale psikusy pogodowe i wiosenne opóźnienia w oblotach pszczół spowodowały, że późno zaowocowały. Wszystkie.

Tak więc terminy prac ogrodowych muszą być zawsze dostosowane do aktualnych warunków i tylko doświadczenie i uważna obserwacja własnego ogrodu warzywnego i ozdobnego pozwoli na wykonanie wszystkich prac we właściwym terminie.

To teraz obiecana lista prac na letnie tygodnie – to co wyżej napisałam odnosi się także do tej listy.

  1. Cięcie krzewów kwitnących wczesnym latem – krzewuszka, żylistek, tawuła, kalina koralowa, jaśminowiec – te krzewy potrzebują cięcia teraz.
  2. Rozmnażanie przez sadzonki półzdrewniałe – tak rozmnażamy m. in. krzewuszki, jaśminowce, bukszpan, hortensje.
  3. Przycinamy byliny które już przekwitły – bodziszki, rogownica, przywrotnik. Pozwoli to zachować zwarty pokrój i pobudzi do ponownego kwitnienia.
  4. Przycinamy drzewa owocowe – to cięcie pozwoli na utrzymanie pokroju drzewa, zwiększy dostęp światła słonecznego do owoców, a cięcie po zbiorze owoców (np. wiśni) pozwoli na wytworzenie nowych pędów owocujących w przyszłym roku.
  5. Zbieramy plony – na bieżąco. Im młodsze niektóre warzywa tym są smaczniejsze. Nie pozwalamy na przerost takich warzyw jak kabaczek, cukinia, ogórek czy fasola, chyba że zależy nam na pozyskaniu pełnowartościowych nasion.
  6. Przycinamy żywopłoty iglaste – ale nie radykalnie. Przycięcie młodych przyrostów pozwoli na ładne zagęszczenie się  żywopłotu, a zbyt silne odsłoni zdrewniałe pędy i „łysy” środek. Taki żywopłot może się już tak szybko nie zagęścić i dłuuugo wyglądać nieciekawie 🙂
  7. Pielęgnujemy oczko wodne – pozbywamy się glonów nitkowatych (które cuuudownie się namnożyły) uważając przy tym na kijanki które uwielbiają się w tych glonach chować. Regulujemy wzrost roślin wodnych i usuwamy martwe liście grzybieni.
  8. Przycinamy pędy pomidorów i dyni, usuwamy część liści ogórków i cukinii.
  9. Wysiewamy drugi rzut warzyw liściastych i rzodkiewki, wysiewamy nasiona kwiatów dwuletnich.
  10. Zbieramy nasiona.

Oczywiście nie zapominamy o podlewaniu, nawożeniu i koszeniu trawnika (nie za nisko przy tych upałach…)

Wykorzystujemy wszystkie odpady ogrodowe i kompostujemy – dobry kompost przyda się na wiosnę!

Tymczasem korzystajcie z lata i wolnych dni, bo już niedługo czekają nas jesienne porządki!