Autor: Magdalena

A więc…ZACZYNAM:)

Rozpoczynam  z małym opóźnieniem, jednak czuję się usprawiedliwiona: z nadwątlonym kręgosłupem, wbrew zaleceniom lekarza, udałam się w celu pogłębiania wiedzy do przybytku zwanego Uczelnią Wyższą i tam spędziłam w fizycznych mękach na potwornie niewygodnych krzesełkach dwa bite dni, każdy po ponad 10 godzin…Kto zdrowy wie ile poświęcenia to wymaga, o […]