Dobry Ogrodnik i woda w ogrodzie – cz. 5

Woda w ogrodzie – czy w postaci stawu, sadzawki, oczka wodnego czy niewielkiej kaskady wymaga od nas  takiej samej pielęgnacji jak inne części ogrodu. Zwłaszcza jesienią, kiedy wszystko obumiera, zimą – kiedy silne mrozy i brak dostatecznej pielęgnacji mogą spowodować przykre konsekwencje dla stworzeń żyjących w naszych zbiornikach i wczesną wiosną, kiedy wszystko budzi się do życia. Wszystko – również glony.  Jak dobrze przygotować oczko wodne przed zimą?

Woda nie tylko przyciąga owady, płazy i ptaki, ale również pozytywnie wpływa na mikroklimat. Bez względu na to jakiego rodzaju mamy oczko wodne w swoim ogrodzie – małe, duże, naturalne czy nowoczesne, nie powinniśmy dopuszczać do tego, aby opadłe liście i zwiędłe pędy roślin opadły na dno. Rozpoczną się bowiem procesy gnilne, a wydzielające się gazy będą powodowały deficyt tlenu i mogą być niebezpieczne dla ryb. Prace pielęgnacyjne przy zbiornikach wodnych zależą przede wszystkim od jego wielkości – im większy i głębszy zbiornik, tym łatwiej utrzymać w nim równowagę biologiczną i zbliżone do naturalnych warunki. Optymalna głębokość oczka pozwalająca na zimowanie w nim ryb to 120-150 cm – wówczas przy dnie całą zimę utrzymuje się temperatura +4 stopnie i ryby przezimują.

Warunkiem jest jednak niedopuszczenie do zajścia procesów gnilnych na dnie – stąd tak ważne jest oczyszczenie oczka z resztek roślin. Roślin rosnących w płytkiej wodzie (trzcina, manna mielec) nie przycinamy jednak przy dnie, a jedynie kilka centymetrów nad lustrem wody. Pozwoli to na nietworzenie się jednolitej  tafli lodu i dotlenienie zbiornika podczas odwilży.

Rośliny takie jak grzybienie (z wyjątkiem odmian karłowatych) z powodzeniem zimują w oczkach wodnych. Zimę przetrwa też żabiściek pływający (w postaci zimowych pąków) i inne rodzime gatunki. Wrażliwe na zimno egzotyczne okazy (hiacynt pływający, pistia, salwinia) przenosimy do jasnego, dość ciepłego pomieszczenia i umieszczamy w płytkim zbiorniku z wodą (najlepiej z oczka) o temperaturze ok. 10 stopni. Rośliny rosnące na samym brzegu nie muszą być wcale przycinane. Ich zwiędłe pędy dadzą zimowe schronienie niewyobrażalnej dla nas ilości organizmów i niezwykle malowniczo otoczą nasze oczko pierzastym pierścieniem w zimowe miesiące.  Jeżeli nasz zbiornik jest mniejszy i płytszy powinniśmy przenieść na zimę zarówno ryby jak i rośliny, a misę oczka dokładnie oczyścić z resztek roślinnych i mułu.

Całe oprzyrządowanie oczka wodnego i jego zabezpieczenie zależy od tego, jakie zakupiliśmy – są pompy i filtry, które wystarczy oczyścić i ponownie umieścić w wodzie, są i takie, które koniecznie trzeba na zimę z wody usunąć. Oczyszczone, wysuszone i zakonserwowane czekają bezpiecznie do wiosny. To, czy odcinamy obieg wody w zbiorniku (kaskady i wodospady) zależy również od jakości sprzętu i głębokości, na której umieściliśmy węże doprowadzające wodę. W Polsce głębokość przemarzania gruntu to w zależności od rejonu jaki zamieszkujemy od 80 do 140 cm. Odpowiednie zaizolowanie termiczne węża z przepływającą wodą zmniejszy tą głębokość, osobiście uważam jednak, że w naszym klimacie najlepiej jest odciąć dopływ wody aby rury czy węże nie popękały.

Na koniec mała ściąga Dobrego Ogrodnika – żeby o niczym nie zapomnieć:

  • oczko wodne oczyszczamy z opadłych liści, resztek obumarłych roślin i mułu
  • czyścimy pompę i filtry
  • jeżeli oczko ma więcej niż 120 cm głębokości, możemy na samym dnie zostawić max 10 cm mułu dla zimujących w mim zwierząt
  • rośliny wodne przycinamy – lilie i grzybienie jak najkrócej, manna mielec, trzcina i inne rosnące na środku zbiornika kilka cm nad taflą wody, te rosnące na brzegach pozostawiamy i przycinamy dopiero wiosną
  • w ciepłe miejsce przenosimy rośliny niezimujące w oczku – salwinie, hiacynty wodne, pistie
  • w pomieszczeniach muszą przezimować też ryby, jeżeli nasze zbiorniki mają mniej nić 120 cm głębokości
  • w oczku można zamontować pływający krążek  styropianu tzw. sztuczny przerębel ( z napowietrzaczem) albo sam napowietrzacz – zapobiega on tworzeniu zwartej tafli lodu i dodatkowo napowietrza wodę w przypadku kiedy wyłączyliśmy obieg wody i mamy nieczynną fontannę czy kaskade
  • monitorujemy stan naszego oczka całą zimę

Jeżeli chcecie poczytać o tym jakie zima potrafi spłatać figle to wpadnijcie na 10 w skali Beaufotra i smutny niestety wpis o tym jak jednego roku pokonała nas przyducha i jaką cenę zapłaciłam za wiarę w to, że zima będzie lekka, a mrozy nas ominą.

We wpisie o wodnym Armagedonie wychwalam wykorzystanie naturalnych mechanizmów jakie zachodzą w zbiornikach wodnych – nie znałam jeszcze produktów Hydroidea, w 100% naturalnych i wykorzystujących właśnie owe naturalne mechanizmy regulujące delikatną równowagę w zbiornikach wodnych  – oczkach wodnych, stawach, stawach kąpielowych. Jeżeli więc nie macie dostępu do słomy jęczmiennej, torfowych bloków albo nie macie miejsca na strumień pełniący rolę filtra, to wśród produktów Hydroidea z pewnością znajdziecie zamiennik tych metod. I nie jest to wpis sponsorowany 🙂

Za tydzień poleci do Was planner ogrodowy na listopad i ostatni wpis z serii Dobrego Ogrodnika – powiem Wam o zabezpieczeniu przed zimą narzędzi, mebli ogrodowych i maszyn jakie wykorzystujemy w ogrodach.  A że w niedzielę zmieniamy czas na zimowy, to macie godzinę w gratisie na poczytanie  🙂

Tymczasem dobrego dnia Wam życzę i zmykam na wybory 😉