Planner ogrodowy na listopad i zmiana klimatu

Z końcem miesiąca jak zwykle ląduje na blogu listopadowy planner ogrodowy do pobrania z krótkim opisem prac do wykonania, miejscem na notatki i zaznaczeniem niedziel handlowych i niehandlowych. Co do poniedziałki 12 listopada nie oznaczyłam go wcale, bo nie mam już czasu, a ustawa nadal niepodpisana – no cóż, taki mamy klimat 🙂

Znalezione obrazy dla zapytania strefy mrozowe polska A propo tego klimatu co się zmienia, to moglibyśmy sobie dyskutować o opisach prac jakie wrzucam do plannera – w Polsce mamy 5 stref mrozoodporności roślin – tam gdzie zimy są najostrzejsze (5b z temperaturami zimowymi od -23 stopni do – 26 stopni) aż do tych najłagodniejszych (7b od – 12, do – 15 stopni). To to średnie wahania temperatur w tych regionach, a że bywają u nas huśtawki w obie strony to wiadomo – taki mamy klimat. Może więc zawitać do nas syberyjska zima i wtedy mamy – 30, a może to być przedwiośnie w lutym i nagle słupek podskoczy do +15 🙂

 

Obie wersje już przerabialiśmy, tę ze śniegiem w maju również. Moje porady odnośnie prac w ogrodzie również powinny taką zmienność pogody uwzględnić. W Bieszczadach leży śnieg, a u nas w Wielkopolsce słońce i +17. W przeddzień 1 listopada 🙂  I wiadomo, że w ten weekend ci z ciepłych rejonów będą grabić, ciąć, sadzić, wysiewać oziminy, może i na grzyby pojadą – bo ciepło i padało kilka dni – a ci z bieszczadzkich ogrodów będą palić w kominkach i podziwiać wirujące płatki śniegu 🙂

Każdy z Was Ogrodników doskonale zna swój rejon widzi za oknami jaką mamy aurę, sprawdza prognozy pogody (a jak nie sprawdza to koniecznie powinien zacząć) więc terminy prac musi dostosować pod siebie i swój gród. Sorry – taki mamy klimat 🙂

A co robimy w ogrodzie w listopadzie? Wbrew pozorom sporo jest do ogarnięcia.

  1. wszystkie prace porządkowe – grabienie liści z trawnika (pod krzewami i drzewami można zostawić, powtarzać to będę do znudzenia), przycinanie tych bylin, które jesienią są nieatrakcyjne, podział bylin, rabarbaru, kosaćców, traw, ziół,
  2. sadzimy jeszcze (sprawdzając prognozy – przynajmniej 3 tygodnie bez mrozów) rośliny z gołym korzeniem – drzewa, krzewy, róże, oraz – do końca listopada przy dobrej pogodzie – cebulowe rośliny wiosenne. Te sadzone w donicach i pojemnikach i nie trzymane na zewnątrz możemy sadzić nawet do końca grudnia czy w pierwszych dniach stycznia; tworzymy im nieco sztuczne warunki, ale efekt murowany 🙂
  3. usuwamy z warzywnika większości zbiorów – zostają jarmuż, pory, kapusty, brukselka, szpinak, roszponka (tak, ją też możemy zostawić na grządkach), niektóre zioła,
  4. wysadzamy ozime cebule, czosnki, wysiewamy wczesne warzywa i zioła – marchew, pietruszka, koperek, niektóre sałaty,
  5. czyścimy oczko wodne i przygotowujemy je do zimy (i z tym nie ma co czekać – dobra rada z doświadczenia),
  6. zabezpieczamy rośliny nieodporne na mróz – dalie (ściąć, wykopać, oczyścić, zabezpieczyć w torfie w chłodnym i suchym miejscu), pelargonie (można pobrać sadzonki), oleandry, datury, sukulenty tarasowe – większość nie przeżyje naszych mrozów, warto więc zapewnić im bezpieczne schronienie, dodatkowo pamiętamy o tych w gruncie i w pogotowiu trzymamy czystą geowłókninę do okrycia kiedy przymrozek wpadnie do naszego ogrodu w odwiedziny
  7. czyścimy wszystkie narzędzia ogrodnicze, również te spalinowe.

Zaopatrujemy się w gazety, rozgrzewające herbatki, ciepłe swetry i skarpety wełniane i pomalutku możemy tez planować kolejny sezon 🙂

A teraz obiecany jesienny planner ogrodowy – KLIK – wystarczy pobrać i zaplanować sobie ostatnie prace – co już zrobiliście, a co jeszcze do zrobienia. Każdy w swoim tempie i klimacie 🙂

Dobrego dnia Wam życzę!