Marcowe projekty

Marzec oficjalnie wyrwał z kalendarza swoje pierwsze karty, a z każdego zakątka internetów wyskakują zdjęcia „wiosny”. Wszystko się wybudza, a to oznacza dla miłośników zieleni jedno – marcowe projekty czas zacząć. Ogrodnicy wszelkiej maści mają pełne ręce roboty, a tej z każdym tygodniem będzie przybywać. Lawinowo 🙂

Zakładam, że większość z Was ma już poczynione wstępne plany i segregację tego, co znajduje się w Waszych szufladach (jeżeli jeszcze nie, to pobierzcie OGRODOWNIK – KLIK, który pomoże Wam zapanować nad zielonym chaosem nasion, narzędzi, nawozów i prac ogrodniczych).

Kolejnym krokiem będzie posprzątanie pozimowego bajzlu zarówno w ogrodach, na działkach  jak i na balkonach. I to pomimo sprzątania jesiennego! To tak jak w domu – ciągle kurze, brudne kubki, zagubione skarpetki… ciągle sprzątamy, a efekty na góra dwa – trzy dni. Tak, też mnie to zastanawia 😛

 

W domach macie już na sto procent tulipany, hiacynty, żonkile… albo w doniczkach, albo cięte. Tak, ja też mam, już dwa razy wymieniałam dekoracje sadzone w donicy, kwiatów ciętych nie zliczę… Ostatnia seria hiacyntów nadal siedzi w donicy i smętnie czeka na wysadzenie do ogrodu. Jak zaopiekować się cebulami przekwitłych wiosennych kwiatów pisałam już W TYM POŚCIE – KLIK.  Zresztą zrobiłam tam przegląd wiosennych kwiatów jakie sadzimy w domowych donicach, więc warto zajrzeć. Ale za moment, jeszcze zanim wyskoczycie do ogrodu, to ukwiecicie swoje balkony i tarasy.

donice na wiosnę

Jak zadbać o taras i balkon na wiosnę będzie w podcaście jaki nagrałam razem z Agnieszką Zdunek z Jestem Zielona – podcast ukaże się 6 marca, wrzucę Wam link. A tymczasem pogadajmy  o nasadzeniach!

Nie, nie teraz – będzie na blogu cały cykl poświęcony nasadzeniom balkonowym – a zaczniemy już jutro. Po kolei omówimy rośliny balkonowe na cztery strony świata, aranżacje, dekoracje i wszystko co z balkonami jest związane. Łącznie z wieszaniem na nich prania i gniazdami gołębi, kuwetami kotów, przechowywaniem na balkonach wszystkiego z mopami i rowerami na czele 🙂 Pojadę po balkonach Polski i Europy – a widziałam w tym roku sporo rarytasów 🙂 

balkony w Wenecji

Dobra. Załatwiliśmy grabienie i wymiatanie liści z kątów, wyszorowaliśmy szklarnię i donice, mamy już kwiaty na stole i na balkonie… Teraz czas na ogród. A tam mości państwo będzie się działo!!! Że hoho.

Przebudowy rabat, dzielenie bylin, reanimacja trawnika, przycinanie traw i krzewów, zastanawianie się „co mi tu do cholery wyrosło – wyrwać czy zostawić?” (takie akcie najczęściej pod karmnikiem :)), pierwsze kiełkujące sałaty, rzodkiewki… Jak to ogarnąć?

Odpowiedź jest bardzo prosta: PO KOLEI 🙂  A tak serio, to naprawdę trzeba już teraz zakasać rękawy i zrobić sobie dobry plan. Po polegniecie. I teraz mała niespodzianka – lista prac na marzec (dla zimniejszych rejonów także i na kwiecień). Takie listy razem z kalendarzem na każdy miesiąc lądują w skrzynce wszystkich zapisanych na Newsletter, więc jeżeli chcecie dostawać takie prezenty co miesiąc, to pięknie proszę się zapisać 🙂 Na pasku bocznym jest okienko, jakby ktoś szukał.

Co więc robimy w marcu w ogrodach?

Planujemy:

  • prace w ogrodzie
  • przesadzanie
  • nowe nasadzenia
  • większą modernizację ogrodu
  • remonty i odświeżenie mebli i małej architektury ogrodowej

Kompletujemy:

  • nasiona, kłącza, cebule, karpy – przechowujemy w chłodnym i suchym miejscu
  • narzędzia, nawozy, ziemię
  • materiały potrzebne nam do prac w ogrodzie – deski, farby itp.
  • nowe meble ogrodowe, biżuterię ogrodową, dodatki

Warzywnik i rabaty:

  • wysiewamy w inspektach, kuwetach, donicach w domu lub w szklarni warzywa i kwiaty według kalendarza siewów
  • warzywnik przekopujemy, odchwaszczamy, wyrównujemy
  • rabaty oczyszczamy z resztek zeszłorocznych

Trawniki:

  • grabimy z liści i igliwia
  • z końcem marca po 1 koszeniu wykonujemy zabiegi aeracji i wertykulacji
  • nawozimy
  • dosiewamy

Pielęgnacja:

  • drzewa i krzewy tniemy wg kalendarza cięć
  • przy dobrej pogodzie sadzimy rośliny z gołym korzeniem

Wiosna to czas kiedy rusza wegetacja, czasami bardzo gwałtownie. Trzeba pamiętać o regularnym podlewaniu roślin, zwłaszcza zimozielonych. Susza fizjologiczna jest bardzo niebezpieczna dla roślin tym bardziej, że marcowe słońce potrafi dać mocno popalić 🙂

A co w Pracowni piszczy? Od grudnia szykuję kilka projektów, kompletuję wpisy, segreguję zdjęcia, robię szkice i piszę, piszę, piszę… Zrobiłam kawał dobrej roboty, teraz muszę to złożyć w całość. Po kolei polecą do Was:

  1. Workbook „10 prostych kroków do stworzenia własnego ogrodu”
  2.  Projekt WARZYWNIK z pierwszą edycją minikursu i ebooka w tym temacie – tym razem zapraszam do projekty przede wszystkim Mamy z Dzieciakami 🙂
  3. Projekt BALKON – o to prosicie od dawna! Zaczęłam od projektu nasadzeń wiosennych donic i to poleciało do Was jako prezent za zapis na Newsletter już w listopadzie. Teraz będzie ciąg dalszy, a materiałów mam od groma i trochę 🙂
  4. Projekt EKOOGRÓD będzie trwał całe lato i już teraz zapraszam Was do śledzenia fanpejdża Pracowni, bo tam będę zapraszać do wzięcia udziału w tym przedsięwzięciu.
  5. Zielona TOPLISTA to będą moje dla Was polecajki ogrodnicze – nie wiem, może na koniec roku zrobię głosowanie tak jak w Trójce  „top lista wszechczasów”? No ale ja to nie Niedźwiedź, nie wiem czy słuchalibyście tak samo chętnie! I czy byście głosowali!
  6. Reszty nie będę Wam zdradzać, generalnie królować będą hasztagi ###, więc po nic znajdziecie wszystkie projekty Pracowni w Dolinie.
  7. W Zmalowanym Sklepie pojawią się pierwsze produkty fizyczne! Z tego chyba cieszę się najbardziej, bo „to dziecko” sklepowe rodziło się w prawdziwych bólach 🙂

A tak w ogóle to ogłosiłam marzec MIESIĄCEM SPEŁNIONYCH MARZEŃ. Wszystkich. Nie wiem o czym Wy marzycie, ale bardzo mocno trzymam kciuki za to, żeby Wam się w marcu fajnie marzyło i żeby się spełniło. Tak po prostu 🙂

P.S. Zdjęcie robiła fantastyczna Agnieszka Werecha – Osińska z Foto Do Kwadratu. Format nieco biznesowy, ale taki był charakter tamtego spotkania. A w mojej pracy bywa różnie – od kostiumu i obcasów, przez flanelową koszulę, dżinsy i pełen ekwipunek (kamizelka odblaskowa, kask i buciory wzmacniane), aż po „cokolwiek tam mam i nie będzie żal jak się zniszczy” i kalosze 🙂 Ot, pełna profeska!

Wszystkiego Zielonego!