Balkonowy zawrót głowy – od czego zacząć?

Wychowałam się w starej, pokoszarowej kamienicy w Poznaniu. Mieszkanie nie było duże, ale były dwa pokoje, kuchnia i łazienka. jak to w starych kamienicach – wysokie pomieszczenia, wielkie okna i kaflowe piece.  Ale ja tęskniłam za przestrzenią… I chociaż podwórko było spore i właściwe od wiosny do jesieni tam własnie odbywało się całe nasze życie towarzyskie, to jednak nie było to to samo. Sąsiadki namiętnie uprawiały wąskie pasy pod oknami – sadziły róże, forsycje, lilaki, wysadzały tulipany, które  – jak to w mieście – obsikiwały okoliczne psy. Pranie wieszało się na linkach przywiązanych do drzewa i płotu na rzeczonym podwórku, a na poranną kawę można było wyjść… na ławeczkę pod oknami. Albo szeroko okno otworzyć… ogromnie brakowało balkonów:)

Choćby balkonów, bo oczywiście w sferze moich marzeń balkon miał być tylko etapem przejściowym w drodze do domu z ogrodem, no ale lepszy rydz niż nic. Kilka lat później zamieszkałam w bloku w którym był pseudo – balkon, czyli wielkie okno z barierka – marna pociecha, ale krzesełko i kawa w porannych słońcu to już było coś. I donice z kwiatami balkonowymi „przewieszone” przez ta barierkę. Kiedy przejeżdżałam przez miasto ZAWSZE zwracałam uwagę na balkony – bardzo mnie one fascynowały, to były takie małe dżungle w wielkim mieście. Balkonowy zawrót głowy.

I o te balkony pytacie mnie Wy – którzy jeszcze nie macie domów z ogrodami, albo macie i dom i ogród i balkon, Albo taras – jak zwał. Czy na pewno? Jaka jest różnica między balkonem a tarasem?

I zaczyna się merytorycznie 🙂

BALKON CZY TARAS

Balkon to wg bardzo uproszczonej definicji „przedłużenie” mieszkania (najczęściej salonu), element architektoniczny budynku który jest nadwieszony, posiada formę otwartą – nie posiada konstrukcyjnego zadaszenia.

Pewną odmiana balkonu jest loggia, czyli wnęka w zewnętrznej płyciźnie budynku, otwarta na zewnątrz i od pomieszczeń wewnętrznych oddzielona drzwiami i oknami. Loggia ma zadaszenie, które jest jednocześnie podłoga loggi powyżej.

Taras zaś to odkryta reprezentacyjna powierzchnia pozioma umieszczona na parterze, piętrze lub dachu, na dachu lub piętrze ogrodzona, zwykle na taras jest wyjście z kilku pomieszczeń.

Skoro już wiadomo jakie są różnice, to trzeba zadać sobie pytanie o to w jaki sposób zaaranżować taka powierzchnię, żeby było ładnie, z pomysłem i bezpiecznie. Żeby miejsce to nie służyło tylko do wyjścia na papierosa, składowania mopa i roweru czy  – o zgrozo – wieszania prania 🙂

To wieszanie prania na balkonach w skupiskach miejskich to prawdziwa sól w oku niektórych sąsiadów. Wiem, że są spółdzielnie mieszkaniowe, które nie pozwalają wieszać prania na balkonie (a już tym bardziej na wieszakach wychodzących poza powierzchnię balkonu). Wiem, że niektórzy sąsiedzi się skarżą i nie chcą oglądać cudzej bielizny (tym bardziej seksownej i koronkowej – tak, czytałam o takich skargach!), nie chcą aby kapało im na głowę czy kwiaty z cudzych skarpetek. O tym jak to z tym praniem u Was jest, to musicie sprawdzić w waszych lokalnych regulaminach. Powiem tak – ładnie to nie wygląda, choć prawa jest taka, że pranie wysuszone na na letnim słońcu pachnie obłędnie 🙂 Więc rozumiem doskonale obie strony.

Ale wracając do aranżacji – zakładam, że Wasze balkony, loggie i tarasy są odpowiednio zaizolowane, zabezpieczone (balustrady). Stoicie na pustym balkonie i zastanawiacie się od czego zacząć?

ARANŻACJA – OD CZEGO ZACZĄĆ

Przede wszystkim trzeba wyznaczyć sobie cel jakiemu ma służyć balkon. I mierzyć siły na zamiary, a raczej zamiary na wielkość balkonu 🙂 Czy będziecie tam spędzać wieczory, jadać posiłki, opalać się? Czy chcecie tam przechowywać coś, co niekoniecznie musi zajmować miejsce w domu. Czy na balkonie chcecie mieć tylko kwiaty, czy też marzą Wam się własne zioła, kwiaty, może nawet drzewko? Czy macie działkę ogrodniczą na której uprawiacie warzywa i balkon (albo jego część)  jest dla Was miejscem przejściowym dla sadzonek pomidorów? Czy Wasz balkon jest odkryty, narażony na wiatry, palące słońce, ciągły cień? Jak blisko macie sąsiedni balkon – czy trzeba będzie znaleźć sposób na odgrodzenie się od sąsiada?

To kluczowe pytania i dobrze jest odpowiedzi skonsultować z całą rodziną. Inaczej zaaranżujecie balkon kiedy macie małe dzieci, inaczej kiedy po domu „grasuje” nastolatek. Inaczej jeżeli macie psy czy koty (koty bardzo często zamiennie używają kuwety i donic…), a inaczej kiedy jesteście zupełnie sami, albo tylko we dwoje. Pamiętajcie też, że wiele zależy też od Waszego wieku i stanu zdrowia, bo inaczej będzie dźwigał wymarzone donice z oleandrem 30 latek, a zupełnie inaczej ktoś dużo starszy. O tym jak sobie poradzić z takimi kłopotliwymi ciężarami napiszą Wam jeszcze w kolejnym poście, dzisiaj zajmiemy się tym, od czego w ogóle zacząć przygodę z balkonem.

Na pewno nie zaczynamy od zakupu doniczek, ziemi i kwiatów. Uprawy balkonowe wciągają i na bank nie będzie później miejsca na nic innego oprócz zydelka 🙂

Jeżeli już odpowiedzieliście na pytania, to… na bank wytrzymacie do kolejnego wpisu.

Powiem Wam wówczas jak konkretnie zaaranżować balkonową przestrzeń, na co zwrócić uwagę, jak faktycznie powiększyć małą przestrzeń balkonu i wycisnąć ja jak cytrynę do herbaty.

Jak dobrać rośliny na poszczególne balkony, jak ułatwić sobie życie na takich balkonach, ile pracy trzeba będzie włożyć w utrzymanie, zabezpieczenie czy przechowanie wszystkich balkonowych rzeczy przez zimę. Pogadamy także o meblach na balkon, donicach, ziemi, uprawach i wszystkich Waszych pytaniach na ten temat.

Pokażę Wam tez inspiracje balkonowe z Europy i napiszę jakie są moje z tych wycieczek wnioski.

Z ciekawostek lokalnych –  Poznaniu wybudowano osiedle, na którym na balkonach i tarasach (na parterze) postawiono szklarnie. Zobaczcie sama jak to wygląda – jestem ciekawa Waszych opinii 🙂

Zdjęcie ze strony www.miasto2077.pl

osiedla poznań

Dobrego dnia!